Dlaczego oliwa?

Ludzie z basenu Morza Śródziemnego od tysięcy lat jedzą mniej więcej tak samo: dużo warzyw, rośliny strączkowe, ryby, pełne ziarna i oliwa. Dużo oliwy. Codziennie. Do wszystkiego. To właśnie sposób życia, w którym jest mniej pośpiechu, więcej wspólnych posiłków w słońcu i oliwa jako tłuszcz, bez którego talerz uznawany jest za niepełny.

Zdrowie

Choć można oliwę jeść dla czystej przyjemności, trudno pominąć aspekt zdrowotny, o którym mówi się coraz więcej. Bo oliwa extra virgin to nie jest po prostu tłuszcz. To tłoczony sok z oliwek, który zachowuje związki aktywne obecne w owocu i właśnie dlatego działa inaczej niż oleje roślinne.

Kwas oleinowy

Główny kwas tłuszczowy w oliwie extra virgin, stanowiący 70–80% jej składu. Wspiera pracę serca, obniża poziom złego cholesterolu (LDL) i pomaga utrzymać stabilny poziom cukru we krwi. Dzięki niemu energia po posiłku z oliwą uwalnia się wolniej i równomierniej.

Oleokantal

Jeden z najbardziej badanych polifenoli w oliwie extra virgin. Działa przeciwzapalnie w mechanizmie podobnym do ibuprofenu - hamuje te same enzymy, które odpowiadają za stan zapalny w organizmie. To właśnie oleocanthal odpowiada za charakterystyczne pieczenie w gardle, które czujesz po przełknięciu dobrej oliwy. Im mocniejsze pieczenie, tym więcej oleocanthalu.

Hydroksytyrozol

Hydroksytyrozol to jeden z najsilniejszych naturalnych antyoksydantów, silniejszy niż zielona herbata czy koenzym Q10. Chroni komórki przed wolnymi rodnikami, które uszkadzają tkanki i przyspieszają starzenie. Zapobiega też utlenianiu złego cholesterolu (LDL), procesu, który sprzyja odkładaniu się blaszek w tętnicach i zwiększa ryzyko chorób serca.

Witamina E

Oliwa extra virgin zawiera witaminę E w formie alfa-tokoferolu, najlepiej przyswajalnej przez organizm. Chroni komórki przed uszkodzeniami i wspiera regenerację tkanek. Ma dobry wpływ na kondycję skóry, nie tylko stosowana zewnętrznie, ale przede wszystkim spożywana regularnie. Działa też jako naturalny konserwant w samej oliwie: spowalnia jej utlenianie i wydłuża świeżość.

Smak

Sommelierzy wina mówią o terroir: o tym, że gleba, klimat i pora zbiorów zostawiają ślad w kieliszku. Z dobrą oliwą jest dokładnie tak samo, tylko że mało kto o tym mówi. Kliknij na kafelki, aby przeczytać o wpływie każdego czynnika na smak Twojej oliwy.

Terroir

Terroir

Gleba, klimat i wysokość nad poziomem morza wpływają na skład chemiczny oliwki. Gleby bogate w wapień dają oliwy bardziej mineralne. Wyższe temperatury przyspieszają dojrzewanie i obniżają zawartość polifenoli. Różnice między regionami, Peloponez, Andaluzja, Toskania, Istria, są mierzalne analitycznie i wyczuwalne sensorycznie. Dlatego dwie oliwy z dwóch różnych miejsc nigdy nie będą smakować tak samo.
Odmiana

Odmiana

Każda odmiana oliwki ma unikalny profil smakowy, jak i profil kwasów tłuszczowych i polifenoli. Koroneiki, z której pochodzi nasza oliwa Peloponez, charakteryzuje się wysoką zawartością oleokantalu, intensywnym aromatem i nutą owocową, często cytrusową lub zielonego jabłka. Frantoio, jedna z odmian w naszej oliwie Toskania, ma smak ziołowy, z wyczuwalną goryczą karczocha. Oliwę wytworzoną z jednej odmiany oliwki nazywamy monocultivar. Blend łączy profile kilku odmian: każda wnosi coś innego, a razem tworzą bardziej wielowymiarowy smak.
Pora zbioru

Pora zbioru

Zawartość polifenoli jest najwyższa w oliwkach niedojrzałych, zbieranych na początku sezonu. Kiedy dokładnie to jest, zależy od regionu - na półkuli północnej, w Europie, sezon zbiorów trwa zwykle od października do listopada, a na półkuli południowej, na przykład w Australii czy Chile, przypada pół roku później, od kwietnia do maja. W miarę dojrzewania oliwek polifenole przekształcają się w cukry i tłuszcze: olej staje się łagodniejszy, ale mniej aktywny biologicznie.

Gotowanie

Wniosek z tego wszystkiego jest prosty: warto jeść oliwę z oliwek i celebrować posiłki z najbliższymi <3 Ale zanim skończymy, rozprawmy się jeszcze z jednym mitem, że na oliwie nie należy gotować.

Liczy się punkt dymienia, czyli temperatura, w której tłuszcz zaczyna się rozkładać i wydzielać szkodliwe związki. Dla oliwy extra virgin wynosi on około 190–210°C. Większość domowego gotowania: smażenie jajek, duszenie warzyw, podsmażanie cebuli, odbywa się poniżej 180°C, więc oliwa jak najbardziej się do tego nadaje.

Ale to nie cała historia. Badanie opublikowane w Journal of Agricultural and Food Chemistry przez zespół z hiszpańskiego Instituto de la Grasa sprawdziło, co dzieje się z oliwą przy długim podgrzewaniu: 36 godzin w 180°C, czyli warunkach dużo bardziej wymagających niż jakiekolwiek domowe gotowanie. Wynik: kwas oleinowy, sterole i skwalen pozostały niemal niezmienione. Powód: polifenole i tokoferole działają jak naturalna tarcza antyoksydacyjna, chroniąc resztę składu oliwy przed rozkładem, nawet jeśli same z czasem tracą na sile. To znaczy, że oliwa extra virgin jest w praktyce dużo bardziej odporna na wysoką temperaturę, niż mogłoby się wydawać.

I nie chodzi tylko o gotowanie. Oliwa Olson sprawdza się tam, gdzie się jej spodziewasz - chleb, feta, pomidor - ale też tam, gdzie już niekoniecznie: polana na gorzką czekoladę, skropiona na jogurt z owocami, wmieszana w hummus, czy dodana na koniec do zupy krem, żeby podkreślić smak. Dobra oliwa jest składnikiem, na którym można polegać dosłownie codziennie <3